|
|
||||||
|
|
|||||||
|
|
|||||||
|
Poszlam do swojego pokoju, ktory w czasie nieobecnosci Ali byl moim krolestwem Jednak zrezygnowal! Chociaz prosilam! Chociaz wiedzial, jak mi na tym zalezy! Slyszalam, ze cos mowila, slyszalam oddalajace siej kroki. Nie powiedzial nic wiecej, a ja nie moglam pytac. No, nie moglam. Usiadla obok mnie.- Mamo! Ja juz nie moge! Nie mam sily... mamo, pomoz mi jakos... tego nie sposob... nie sposob wytrzymac!
|
|||||||